Chłopak wyszedł, a ja ruszyłam do kuchni.
To wcale nie było dziwne, oczywiście, że nie.
Nie wiem o co chodziło, ale jakoś się tym nie przejmowałam. Nie jesteśmy przyjaciółmi. Zjadłam coś bo byłam głodna, wsiadłam na motor i wyjechałam z garażu. Zrobiłam sobie przejażdżkę po lesie i wróciłam do domu. Obejrzałam jakiś film i zaczęłam przeglądać fb. Gdy natknęłam się na post o wyścigach przypomniałam sobie jak to ja kiedyś brałam w nich udział. To były piękne czasy...
Popisałam trochę z znajomymi i wzięłam długi prysznic. Mama wróciła dość wcześnie więc trochę z nią pogadałam i poszłam spać.
Aksel?
Ta koszulka z plamą, oglądałam ten film xDD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz