Kiedy wszedłem do szkoły, od razu złapała mnie Elise i zaczęła przepraszać za wczoraj.
- Misiu, nie gniewasz się już? - spytała łapiąc mnie za bluzę i przyciągając bliżej siebie.
- Nie. - westchnąłem.
Dziewczyna z uśmiechem złączyła nasze usta w pocałunku, złapałem ją za rękę i ruszyliśmy w kierunku sali, gdzie byli już wszyscy i czekali na dzwonek. Zająłem swoje miejsce koło Alka i westchnąłem ciężko opierając się o grzejnik i przenosząc wzrok za okno.
Jane?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz