-O mai boszzz-odezwała się Amy.
-Co?-zapytałam wpychając do ust widelec pełen makaronu.
-On się za tobą wstawił-odparła dziewczyna.
-Yhym-mruknęłam po przełknięciu jedzenia-nie wstawił się za mną, a powiedział prawdę.
-Ty mnie już tu nie oszukuj-odpowiedziała-podobasz mu się!
Aż się zakrztusiłam słysząc te słowa. Zaczęłam kaszleć tak głośno, że ludzie obok nas spojrzeli się na mnie jak na wariatkę. Matt poklepał mnie po plecach, a ja w końcu mogłam normalnie oddychać.
-Chyba sobie żartujesz-prychnęłam-nawet nic nie mów-dodałam, gdy zobaczyłam, że już otwiera usta.
Dziewczyna przekręciła oczami i westchnęła cicho.
Jak ja już chciałam koniec lekcji, na prawdę. Miałam dosyć, a to były ostatnie zajęcia. Patrzałam się na zegarek niecierpliwie czekając na dzwonek. Gdy w końcu zadzwonił szybko spakowałam rzeczy.
-Będę czekać na parkingu-powiedziałam i ruszyłam do wyjścia. Szukałam telefonu w torbie, gdy nagle na kogoś wpadłam.
-Umm.. sory-mruknęłam i spojrzałam na Aksela.
Od razu moja twarz przybrała obojętny wyraz.
Aksel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz