Spojrzałem na nią.
- Luz. - mruknąłem i ruszyłem dalej.
Przed szkołą czekał na mnie Alex.
- Do mnie czy do ciebie? - spytał.
- Do mnie. - odparłem i Schowałem dłonie do kieszeni.
- Nie czekasz na Eli? Zawsze się żegnacie pół godziny...
- Dziś nie, chyba się trochę pokłóciliśmy. - wzruszyłem ramionami.
- Luz. - mruknąłem i ruszyłem dalej.
Przed szkołą czekał na mnie Alex.
- Do mnie czy do ciebie? - spytał.
- Do mnie. - odparłem i Schowałem dłonie do kieszeni.
- Nie czekasz na Eli? Zawsze się żegnacie pół godziny...
- Dziś nie, chyba się trochę pokłóciliśmy. - wzruszyłem ramionami.
- Okeeej. - chyba wyczuł, że lepiej nie drążyć tego tematu.
Wyszliśmy poza teren szkoły idąc do mnie.
Na miskę nasypałem chipsów, popcorn i wziąłem z lodówki dwie puszki coli, wróciłem do salonu gdzie Alek odpalał naszą ulubioną grę.
Jane?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz